Tag Archives: Greene King

Wexford Irish Style Cream Ale

DSCF6046

Browar – Greene King
Styl – Cream Ale
Alkohol – 5%

Będąc pewnego dnia w supermarkecie, zakupiłem sobie zagraniczne piwo w puszce, wydawać by się mogło że irlandzkie, ale jednak angielskie. Wexford Irish Style Cream Ale. Jest w puszce dlatego, że zawiera widget, który nagazowuje piwo azotem, a takiego widgeta do butelki raczej nie udałoby się włożyć. Podobnie sprawa się ma z Guinessem w puszkach, również jest gazowany azotem za sprawą widgeta, natomiast ten w butelkach jest nasycony dwutlenkiem węgla.

Nalewanie tego piwa do szklanki jest dość spektakularne. Na początku leje się sama piana, potem piwo, które intensywnie bąbelkuje i tworzy pianę w widowiskowy sposób. Wygląda to tak, jakby piwo przemieniało się w pianę. A efektem tego jest dwucentymetrowa warstwa zwartej, bitej śmietany. Tak jest, piana jak śmietana! Pęcherzyki azotu są w niej tak drobne, że w ogóle ich nie widać, a piana jest tak sztywna i trwała, że zostaje w szklance w niezmienionej formie jeszcze kilka godzin po wypiciu piwa. Takiego czegoś to jeszcze nie widziałem.

Co do samego piwa, to ma ono barwę czerwono-herbacianą, jest klarowne i ogólnie, razem z pianą, prezentuje się przyzwoicie. Wysycenie jest bardzo niskie, subtelne, gdyż azot ma mniejsze pęcherzyki niż dwutlenek węgla i nie jest tak „gryzący”. I tak własnie miało być, bo przecież jest to cream ale. W zapachu czuć głównie słód, poza tym orzechy włoskie i utlenienie, niestety. W smaku jest bardzo łagodne, kremowe, lekkie. Również czuć orzechy włoskie oraz delikatną, subtelną goryczkę. Piwo jest średnio słodkie, trochę wodniste. Ogólnie może być, jest całkiem niezłe, da się wypić. Może gdyby było świeższe, mniej utlenione, to smakowałoby mi bardziej. Warto kupić i spróbować, chociażby ze względu na pianę i moment, w którym się ona tworzy.

Ocena ogólna – 4/6

Reklamy

Yardbird American Style IPA

DSCF4665

Parametry:

Browar – Greene King
Styl – American IPA
Ekstrakt – nie podano
Alkohol – 4%

Takie oto piwo kupiłem w lubelskim pubie U Szewca, specjalizującym się w różnych wyspiarskich ejlach i stoutach. Jest to angielska wersja amerykańskiej wersji India Pale Ale, czyli swoiste sprzężenie zwrotne. Bo o ile Brew Dog warzy amerykańskie IPA, które naprawdę smakują jak amerykańskie, to tutaj sytuacja jest nieco inna. Poza tym w sumie to piwo nie jest prawdziwym IPA, ponieważ ma bardzo mały ekstrakt i tylko 4% alkoholu, co raczej pasuje do American Pale Ale.
 
DSCF4664Bardzo podoba mi się butelka oraz etykieta. Naprawdę według mnie jest to mistrzostwo. Fajny styl i minimalizm. Ładnie się prezentuje na półce w kolekcji. 🙂

Barwa piwa jest bardzo ładna, bursztynowa i jest ono idealnie klarowne. Piana jakaś tam jest, ale przecież angielskich piw nie nalewa się z dużą pianą. W typowych angielskich pubach dostajemy piwo praktycznie bez piany, nalane aż po sam brzeg szklanki, także jest to w tym wypadku w pełni uzasadnione. W zapachu wyczuwam głównie aromaty angielskich chmieli, takie ziołowo-trawiaste. Jest też lekka, bardzo słaba nuta cytrusowa. Pachnie po prostu jak typowe angielskie pale ale. W smaku jest podobnie, z tym że o wiele lepiej wyczuwalne są cytrusy, a właściwie sama cytryna. Oczywiście więcej jest tych angielskich, trawiastych chmieli, ale jakaś nuta amerykańska też jest. Goryczka jest duża, co w połączeniu z kompletnym brakiem słodyczy czyni to piwo bardzo wytrawnym. Nie ma tutaj w ogóle słodowej pełni, ale nie można wcale powiedzieć, że piwo jest wodniste. Jest według mnie świetnie skomponowane. Od razu można wyczuć, że jest to angielskie piwo, ale jest też nuta cytrusowa, która odróżnia je od standardowych brytyjskich pale ale, takich jak Spitfire czy Bishop’s Finger. Dlatego napisałem, że jest to angielska wersja amerykańskiej wersji IPA. Dlatego, że czuć tę charakterystyczną trawę. W amerykańskich piwach tego nie ma.

Bardzo smakuje mi to piwo. Jest bardzo pijalne i orzeźwiające, mocno chmielone. Zdecydowanie najwyższa ocena.

Ocena ogólna – 6/6