Tag Archives: portery

Portery do leżakowania

Uniwersalną prawdą jest, że portery bałtyckie zyskują na smaku, gdy leżakują dłuższy czas, nawet kilka lat. Nigdy jednak nie miałem okazji próbować porteru, który miałby więcej, niż kilka miesięcy, dlatego postanowiłem, że wybiorę kilka różnych piw z tego gatunku i zostawię gdzieś w spokojnym miejscu na 4 lub 5 lat. No, może bardziej 4. Myślę, że wtedy (o ile w ogóle dożyję), o wiele bardziej docenię ich smak, niż gdybym miał próbować takiego wyleżakowanego piwa teraz. Z resztą i tak nie mam takiego.

Ogólnie nie przepadam za porterami, ale być może posmakują mi takie, które stały sobie kilka lat w piwnicy. Zobaczymy. Wybrałem pięć różnych porterów. W sumie nie miałem jakichś wyraźnych kryteriów wyboru, ale starałem się zakupić te najlepsze. Także w moim zestawieniu znalazły się:

DSCF4779

Żywiec Porter z Brackiego Browaru Zamkowego w Cieszynie,
Porter Warmiński z browaru Kormoran,
Imperator Bałtycki z browaru Pinta,
Primator Double 24% z czeskiego browaru Nachod,
Komes porter bałtycki z browaru Fortuna.

Dwa z tych piw są laureatami międzynarodowego konkursu European Beer Star. Chodzi o Porter Warmiński (zdobył złoty medal w 2012) oraz Komes (złoty medal w 2013). To najlepszy dowód na to, że polskie portery nie mają sobie równych na świecie. Hitem okazał się również Imperator Bałtycki, który miał swoją premierę w grudniu 2013 roku i został przez wielu mianowany najlepszym piwem, jakie kiedykolwiek uwarzył browar Pinta lub najlepszym piwem roku 2013. Próbowałem już Imperatora w wersji świeżej i trzeba przyznać, że to najlepszy porter, jaki miałem okazję pić. Drugą butelkę przeznaczyłem jednak na leżakowanie, żeby przekonać się, czy Imperator dalej będzie u władzy za kilka lat. Kolejne piwo, Żywiec Porter wybrałem dlatego, że reprezentuje wciąż stałą jakość i jest to bardzo dobry porter, który, jak słyszałem, wiele zyskuje podczas leżakowana. A leżakować może nawet 30 lat, o czym świadczy nagranie autorstwa Tomasza Kopyry, który zdegustował właśnie trzydziestoletni porter żywiecki. Ostatni, czyli Primator, wybrałem dlatego, że również był według mnie całkiem smaczny w wersji świeżej, a jednocześnie chciałbym porównać, jak się zachowa jakiś zagraniczny porter w porównaniu z polskimi.

Oczywiście, jest jeszcze wiele innych porterów na rynku. Skłaniam się ku temu, żeby jeszcze powiększyć kolekcję. W pierwszej kolejności planuję zakupić porter z Ciechana. A jakie portery według Was jeszcze warto przeleżakować? Czekam na propozycje!