Tag Archives: Kraftwerk

Kraftwerk – M16

DSCF9773

Browar – Kraftwerk (warzone w Browarze Wąsosz)
Styl – Lemon Grass IPA
Ekstrakt – 15° Blg
Alkohol – 6,2%

M16 to najsłynniejszy amerykański karabin maszynowy. Zadebiutował na wojnie w Wietnamie i jest używany przez U.S. Army aż do dziś. Browar Kraftwerk, który wykorzystuje różne giwery do nazywania swoich piw, postanowił, że M16 będzie piwem w stylu India Pale Ale z trawą cytrynową, a do chmielenia użyte zostaną odmiany australijskie i nowozelandzkie, w tym nowa odmiana Sticklebract. Brzmi nieźle, zapowiada się ciekawie. Muszę jeszcze dodać, że ogromny plus należy się za etykietę, bo jest moim zdaniem genialna. Naprawdę super!

Piwo ma barwę jasnożółtą (ciemniejszą niż Cymbopogon), jest lekko mętne i pachnie intensywnie chmielem. Nuty chmielowe są w tym przypadku inne, niż zwykle w różnych piwach w stylu AIPA. Są cytrusy, są nuty ziołowe i żywiczne, ale to piwo pachnie mi tak samo, jak pewna cytrusowa odmiana pewnej rośliny z rodziny tej samej, co chmiel, ale o liściach dłoniasto złożonych… Taki aromat po prostu „ziołowy”. Bardzo ładny zresztą. Za ten nietypowy aromat również daję duży plus. W smaku też jest fajnie, wyczuwalny jest przede wszystkim chmiel w postaci żywiczno-cytrusowych nut oraz mocnej goryczki. Trawa cytrynowa jest na drugim planie, ale można zauważyć jej obecność. Piwo jest doskonale zbalansowane. Słodycz jest umiarkowana, nie ma zbędnego karmelu, można powiedzieć, że piwo jest raczej wytrawne, a przy tym bardzo pijalne i orzeźwiające. Mocno cytrusowe, goryczkowe, po prostu takie, jak lubię. Idealnie trafia w mój gust. Do tego jest bardzo porządnie wykonane, nie znajduję w nim żadnej wady.

M16 bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Głównie nietypowym aromatem, ale też doskonałym smakiem. Stawiam to piwo w czołówce najlepszych IPA polskiego craftu. Do tego profesjonalnie zrobiona etykieta w świetnym stylu. Kraftwerk robi robotę. Polecam!

Ocena ogólna – 6/6

Reklamy

Achtung! Panzerfaust!

DSCF6948

Browar – Kraftwerk
Styl – American IPA (?)
Ekstrakt – 16° Blg
Alkohol – 6,7%

Ja… Ein gutes Bier aus Oberschlesien. Silesian Rye India Pale Ale, czyli SRIPA z browaru kontraktowego Kraftwerk. Piwa z Kraftwerku warzone są w browarze Witnica. Niektórzy już mają ból dupy o nazwę, że propaguje nazizm i zachwyt nad Niemcami… Serio 😀 Są tacy, co nie potrafią wyluzować pośladków, ale ja do nich nie należę i nazwa Panzerfaust bardzo mi się podoba! Jest świetna według mnie. Poza tym etykieta również przypadła mi do gustu. Ogólnie fajny design.

Barwa piwa jest ładna, czerwona, bez żadnego zmętnienia, ani osadu. W aromacie… karmel. Nic więcej. Na etykiecie napisano, że uderza potężną dawką amerykańskiego chmielu, tymczasem chyba coś nie wyszło, bo w ogóle go nie czuć. No niestety. Czyżby w browarze Witnica nie było możliwości chmielenia na zimno? Coś mi się wydaje, że tak, bo gdyby dodano chmielu na cichą fermentację, to na pewno byłby on wyczuwalny, tymczasem jest go dokładnie ZERO. W smaku, na samym początku, gdy piwo było jeszcze trochę za zimne, poczułem smak prawdziwego panzerfausta wykopanego spod ściółki w sosnowym lesie. Chodzi o posmak metaliczny, który znikł gdzieś w połowie szklanki, gdy piwo było już cieplejsze. Poza tym, cały czas utrzymywał się słodki, karmelowy smak, dopełniony średniej mocy goryczką. To piwo smakuje, jak angielski Extra Special Bitter i myślę, że jak na ten styl, byłoby całkiem dobre. Jednak totalnie nie jest to AIPA, bo aromat jest wyłącznie karmelowy, nie chmielowy, a goryczka jest jak na ten styl, trochę za niska.

Ogólnie rzecz biorąc, Panzerfaust jest całkiem niezłym piwem, które dość przyjemnie się pije, jednak totalnie nie tego się spodziewałem. Rozsądniej i uczciwiej byłoby opisać styl jak ESB.

Ocena ogólna – 4/6