Tag Archives: Zwierzyniec

Roztoczańskie Dymione

DSCF6045

Browar – Zwierzyniec
Styl – Rauchbier
Ekstrakt – 12,5° Blg
Alkohol – 5,2%

Roztoczańskie Dymione to najnowszy produkt nowego browaru w Zwierzyńcu. Jest na rynku już od jakiegoś czasu i piłem je kilka razy, a dziś postanowiłem napisać recenzję. Jest to wędzony lager, którego trudno zakwalifikować do jakiejś konkretnej kategorii, bo nie jest to Rauchbock ani marcowe dymione ze względu na mniejszy ekstrakt. Sam browar podaje ogólną nazwę stylu jako Rauchbier. Do produkcji użyto pięciu słodów, w tym słodu wędzonego dymem z drewna bukowego. Piwo zostało nachmielone jedną odmianą chmielu – Marynką. Ogólnie rzecz biorąc, te dane są całkiem przyzwoite. Butelkę zdobi bardzo ładna etykieta przedstawiająca las we mgle. Według mnie najlepsza ze wszystkich piw ze Zwierzyńca.

Piwo ma kolor ciemnobrązowy, prawie czarny. Jest klarowne i nalewa się z całkiem ładną pianą. Zapach jest przyjemny, od razu wyczuwalna jest wędzonka i dym, a także nuty słodowe przypominające koźlaka. W smaku jest podobnie, to znaczy słodowa baza podobna do koźlaków no i oczywiście nuty wędzone w formie raczej nie mięsnej, a przypominającej wędzone śliwki. Intensywność tej wędzonki jest średnia, bo tak jak w przypadku „Jak w dym” z Pinty, nie jest to taki poziom, jak w piwach Schlenkerla, ale jednak jest to wyraźny wędzony smak. Mam wrażenie, że w najnowszej partii nawet bardziej intensywny, niż w pierwszych warkach, co akurat wychodzi na plus. Piwo jest dobrze zbalansowane, ani nie za słodkie, ani zbyt wytrawne, ze średnio-niską goryczką. Przeszkadzać może jedynie trochę za wysokie wysycenie, ale gdy będziemy nalewać do szklanki z góry i odczekamy chwilę, to powinno się trochę odgazować i będzie idealne.

Roztoczańskie Dymione to bardzo dobre piwo. Obecnie lepsze, niż na początku. Poleciłbym każdemu na początek przygody z piwami wędzonymi i wszystkim tym, którzy ogólnie lubią ciemne piwa.

Ocena ogólna:
Pierwsze warki – 4/6
Obecnie – 5/6

 


Zwierzyniec Pils

DSCF6135

Browar – Zwierzyniec
Styl – Bohemian Pilzner
Ekstrakt – 13° Blg
Alkohol – 6%

Od kiedy Perła reaktywowała browar w Zwierzyńcu (a właściwie wybudowała nowy browar obok starego), zaczęły się tam dziać ciekawe rzeczy. Jak dotąd, stworzono w nowym Browarze Zwierzyniec cztery gatunki piwa, w tym dwa dość niestandardowe. Mowa o Roztoczańskim Dymionym (Rauchbier) i Dzikim Ale. Poza tym mamy jeszcze w ofercie Ordynackie Lekkie i Zwierzyniec Pils właśnie. Ostatnio owy Pils wszedł do sprzedaży w półlitrowych butelkach, bo jak dotąd był dostępny jedynie w małych, 330ml. Moim zdaniem dobra decyzja, tym bardziej, że kosztuje teraz około 3,50 zł. Czy w końcu doczekaliśmy się mitycznego, dobrego pilsa za 3 złote?

Zwierzyniec Pils to piwo zacierane metodą dekokcji dwuwarowej. Polega to na dwukrotnym odebraniu części zacieru do mniejszego kotła, zagotowaniu i wlaniu z powrotem do kadzi zaciernej. Podnosi to temperaturę zacieru, a dodatkowo piwo powinno mieć przez to pełniejszy smak dzięki częściowej karmelizacji cukrów. Zdania na temat tego, czy dekokcja wnosi jakieś zauważalne walory do piwa są podzielone, jednak wiadomo, że nieco zwiększa ona wydajność zacierania. Obecnie, Zwierzyniec jest chyba jedynym przemysłowym browarem w Polsce, który stosuje tę metodę.

Piwo ma ciemnozłoty kolor, jest idealnie klarowne i tworzy obfitą, białą pianę, która pozostaje w szklance na długo w formie cienkiego kożucha. Aromat jest typowo pilsowy – słodowy z lekką nutą chmielu. Jak najbardziej poprawny. W smaku również nie ma się do czego przyczepić. Jest umiarkowana słodowa pełnia, fajny chmielowy posmak (użyte chmiele to Marynka, Lubelski i Perle) oraz goryczka na poziomie średnim. Zwierzyniec smakuje, pachnie i wygląda tak, jak typowy czeski pils. Co ważne, goryczka również jest na takim właśnie „czeskim” poziomie, jak najbardziej wyczuwalna. Żadnych wad tutaj nie wyczuwam, ani diacetylu, ani DMSu, ani żelaza czy siarki. Piwo jest dobrze zbalansowane i pije się je bardzo przyjemnie. Obecnie, Zwierzyniec Pils smakuje mi dużo bardziej, niż na początku, kiedy był dostępny tylko w małych butelkach i były to pierwsze warki. Wtedy coś mi nie do końca pasowało w posmaku, jednak teraz jest według mnie idealnie. No, może ja osobiście wolałbym nieco większą goryczkę, ale wiem, że większość osób zadowoli się taką, jaka jest teraz.

W podsumowaniu muszę stwierdzić, że mamy w końcu dobrego polskiego pilsa za 3 złote. No, może ciut więcej niż 3, ale mniej niż 4. Piwo naprawdę bardzo dobre, na miarę czeskich pilsów, w rozsądnej cenie. Pogratulować należy piwowarom ze Zwierzyńca i oby taka jakość została już na stałe, bo według mnie nic zmieniać nie trzeba.

Ocena ogólna – 5/6