Tag Archives: Ukraina

Prawda Beer Theatre we Lwowie

Będąc we Lwowie i mając trochę czasu na zwiedzanie miasta, odwiedziłem nowy browar restauracyjny – Prawda Beer Theatre. Lokal znajduje się na głównym rynku tuż obok ratusza, więc znaleźć go nie jest trudno. To 2 minuty drogi od głównego deptaka, Prospektu Swobody, przy którym znajduje się lwowska opera. A jest to przybytek doprawdy okazały. Trzy poziomy plus podziemia, dużo przestrzeni, a na zewnątrz jeszcze ogródek. Wnętrze zaprojektowane jest w stylu industrialnym. Mamy tam ceglane ściany i stalowe konstrukcje, według mnie bardzo dobrze to wygląda.

IMG_6450 IMG_6453

Na parterze umiejscowiona jest warzelnia, którą można obserwować z góry oraz palety, na których stoją pudełka z piwem butelkowym oraz różnymi gadżetami do kupienia, takimi jak koszulki, pokale, przypinki, naklejki i inne pamiątki związane z browarem. A liczba butelek z piwem w tym miejscu może przyprawić o zawrót głowy. Do tego tyle różnych gatunków. Cena za butelkę 0,33 – 24 hrywny, za 0,75 – 48 hrywien (kurs hrywny w tym momencie około 0,17zł).

IMG_6455 IMG_6458

Na pierwszym i drugim piętrze znajduje się część restauracyjna. Tak, jak już wcześniej wspomniałem, widać stamtąd warzelnię, ale akurat wtedy, gdy tam byłem, nie warzono żadnego piwa (była niedziela, więc ok). Jest tam też mała scena, na której występują zespoły muzyczne, z tego, co mi wiadomo, codziennie wieczorem są jakieś występy. Zatem nazwa „Teatr Piwa” nie bierze się znikąd.

Do wyboru mamy 10 gatunków piwa górnej fermentacji i w większości są to style nowofalowe, niektóre z różnymi dodatkami, jak np. Zamkowa Góra, piwo z kwiatami czarnego bzu zbieranymi na pobliskiej górze, na której mieści się Wysoki Zamek. Poza tym takie ciekawostki, jak Frau Ribbentrop (witbier), Obama Hope (stout), czy Putin Huilo („jasny mocny ejl”). Jest też piwo z nowozelandzkim chmielem o nazwie „Шото?” (Co to?) oraz niektórym już znana „Syla” (siła) z środkowym palcem w formie wieży na lotnisku w Doniecku. Na uznanie zasługują etykiety piw z światowymi przywódcami. Są świetnie wykonane, poza tym w ogóle podziwiam ich za odwagę, bo żeby zrobić taki obrazek z Putinem jako etykietę piwa to trzeba mieć jaja! No ale widać, że Putina tam nie lubią, bo na dodatek na ulicach Lwowa można kupić papier toaletowy z Putinem i inne tego typu śmieszkowe gadżety, jak zapalniczka z napisem „Chutin”.

DSCF8615 DSCF8614

IMG_6469 DSCF8630

Na początku, siedząc na zewnątrz, spróbowaliśmy z kolegą nowego piwa, „Lwowski Ejl”. Kosztowało 12 hrywien za pół litra, smakowało jak hefe-weizen i było całkiem dobre. Potem jednak postanowiliśmy przenieść się do środka, aby spróbować innych piw i zjeść coś dobrego. Po przestudiowaniu menu, wybraliśmy „gigantyczne pierogi” (ruskie), które okazały się być naprawdę przepyszne oraz piwo – ja zamówiłem coffee stout „Kwitka” (bardzo ciekawa etykieta, widoczna na jednym ze zdjęć powyżej), a kolega witbiera „Frau Ribbentrop”. Oba piwa były bardzo dobre, miały wszelkie cechy swojego stylu i reprezentowały wysoki poziom piwowarstwa. W „Kwitce” dobrze wyczuwalna była kawa, piwo było bardzo pijalne i lekkie, półwytrawne ze średnią goryczką. Polecam. Frau Ribbentrop natomiast to piwo bardzo orzeźwiające, mocno cytrusowo-kolendrowe, świetny wit. Innych piw już nie próbowaliśmy, bo nie było na to czasu, ani funduszy (końcówka wyjazdu i ostatnie hrywny w portfelach), ale planuję tam wrócić jeszcze w tym roku i przetestować pozostałe wyroby, a także kupić kilka piw butelkowych.

DSCF8626 IMG_6464

Szczerze polecam Prawda Beer Theatre. Obowiązkowe miejsce dla każdego miłośnika piwa, który odwiedza Lwów. Bardzo dobre piwo, świetne jedzenie, fajny wystrój, miła obsługa, niskie ceny, według mnie lokal idealny.

Autorem zdjęć 1, 2, 3, 4, 7 i 10 jest Amadeusz Świerk.

Reklamy

Бiла Нiч (Biła Nicz)

DSCF3457

Parametry:

Browar – Чернiгiвске (Czernihiwske, Ukraina, koncern AB InBev)
Styl – ciemny witbier
Ekstrakt – nie podano
Alkohol – 4,8%

Browar z Czernihowa, miasta położonego 60km od Czarnobyla, znam już od kilku lat. Mają bardzo dobrego witbiera (chyba to zasługa tego, że należą do AB InBev, w którym jest również Hoegaarden), ale „Białej Nocy” jeszcze nigdy wcześniej nie próbowałem. Trochę szkoda, że ciemność tego piwa nie jest wynikiem użycia ciemnych słodów, tylko karmelu, no ale trudno. Smak jest przecież ważniejszy.

Piwo ma kolor bardzo ciemnobrązowy i jest mętne. Piana nawet ładna, później znacznie się redukuje, ale dla mnie to ma niewielkie znaczenie. Przejdźmy do próbowania. W zapachu wyczuwalny jest głównie karmel. Kolendry prawie nie czuć. Podobnie jest w smaku. Głównie jest to karmel, w takiej wersji krówkowej, jak skarmelizowane mleko zagęszczone. Piwo jest bardzo słodkie, wręcz mdłe, do tego nisko wysycone i smakuje trochę jak jakiś napój mleczny. Kolendra praktycznie niewyczuwalna, goryczki brak, o chmielu można w ogóle zapomnieć, żadnego witbierowego kwasku też nie czuć. Ogólnie da się wypić, ale nie zachwyca. A szkoda, bo normalny witbier z tego browaru jest świetny. Dlaczego ten ciemny nie może taki być?

Ocena ogólna – 3/6


Львiвське Бiлий Лев (Lwiwske Biłyj Lew)

DSCF3534

Parametry:

Browar – Львiвська Пивоварня (Lwiwska Pywowarnia, Ukraina)
Styl – Hefe-Weizen
Ekstrakt – 11° Blg
Alkohol – 4,2%

Lwowski browar znam już od 2007 roku. Nie zachwycił mnie jednak nigdy swoimi wyrobami, gdyż zawsze były to zwykłe, puste sik-lagery, takie jak Lwowskie (Львiвське) i Lwowskie 1715. Porteru nie próbowałem. Teraz natomiast zdobyłem piwo, którego nie było jeszcze w latach 2007-2008, kiedy często jeździłem do tego miasta. Jest to Lwowskie Biały Lew. Pszeniczniak w niemieckim stylu Hefe-Weizen. Na początku nie wiedziałem w ogóle, czy jest to Weizen czy Witbier, prawdę poznałem dopiero po spróbowaniu.

Okazało się, że jednak Niemcy, chociaż kolor piwa jest w 100% idealny dla Witbiera i jest jaśniejszy, niż większość Weizenów, ale nie ma o co się czepiać. Piana fajna, później redukuje się do cienkiego kożuszka, ale jest ok. W zapachu wyczuwalne są głównie goździki i słód. Rewelacyjny zapach to nie jest, ale na szczęście piwo nadrabia to smakiem. Jest wyczuwalny banan, który wyłania się jeszcze bardziej w posmaku po przełknięciu (after taste), są goździki, jest lubiana przeze mnie pełnia i gęstość, chociaż na poziomie średnim, piłem bardziej gęste pszeniczniaki. Pojawia się też charakterystyczny dla piw pszenicznych kwasek, który dodaje rześkości. Jest również lekka goryczka chmielowa.

Ogólnie piwo bardzo mi smakuje. Posiada wszystkie cechy charakterystyczne dla stylu i choć nie jest bardzo wyraziste, bo wszystkie te cechy są dość łagodnie wyeksponowane, to pije się je bardzo dobrze i z przyjemnością. Polecam!

Ocena ogólna – 5/6