Vienna Lager z Browaru Jagiełło

DSCF3605

Browar – Jagiełło
Styl – Lager wiedeński
Ekstrakt – nie podano
Alkohol – 5,5%

Mimo że już dwa miesiące minęły od momentu, gdy próbowałem Vienna Lagera z Jagiełły, to zostało mi jeszcze kilka butelek w skrzynce, która niespodziewanie pojawiła się wówczas w moim domu. Czasu i sił na blogowanie mam niewiele, ale to piwo w końcu powinno było doczekać się recenzji. A jest to nowość, bowiem browar Jagiełło warzy to piwo od niedawna. (Tutaj pierwszy plus, całkiem ładna etykieta.) Lager wiedeński jest stylem, który od zwykłego jasnego lagera odróżnia się zawartością czerwonego słodu zwanego wiedeńskim, przez co zyskuje on nuty karmelowe w smaku i aromacie, ma też ciemniejszy, miedziano-bursztynowy kolor. Poza tym słodycz w lagerze wiedeńskim może być czasem wyższa od zwykłych, wytrawnych jasnych lagerów i pilsów. Sprawdźmy zatem, czy piwowar z Browaru Jagiełło sprostał zadaniu i uwarzył piwo zgodnie z wytycznymi stylu.

Barwa piwa jest czerwono-bursztynowa, jak na lagera wiedeńskiego przystało, przy czym oscyluje raczej przy górnej (jaśniejszej) granicy tego stylu. Nie mniej jednak jest jak najbardziej poprawna, piwo prezentuje się bardzo ładnie, mając jeszcze na wierzchu dwucentymetrową warstwę beżowej (ecru?) piany. Klarowność stuprocentowa, jak widać na zdjęciu. Aromat jest raczej mało intensywny, ale przyjemny, wyczuć w nim bowiem można chmiel (!) oraz karmel, w wersji takiej raczej wytrawnej, nie toffi (bez mleka, czy też diacetylu). Czyli na plus, zgodnie ze stylem. Po dokładniejszym wwąchaniu się i lekkim ogrzaniu piwa wyczuwalne są również delikatne nuty kawowe, które nie wiem skąd się biorą, ale są przyjemne i fajnie komponują się z resztą aromatów. Jeśli chodzi o smak, to po pierwszym łyku od razu można powiedzieć, że jest to lager, ale od zwykłego jasnego lagera odróżnia się nutami karmelowymi. Czyli znów potwierdza się to, co napisałem wcześniej, opisując styl lager wiedeński. Przy czym te karmelowe nuty nie są ani nachalne ani ciężkie, są, można powiedzieć dość umiarkowane i na zupełnie akceptowalnym poziomie (a ja nie lubię mocno karmelowych piw). Goryczka jest niska, pojawia się dopiero po przełknięciu, a wtedy przyjmuje poziom średnio-niski i można ją zauważyć bez specjalnego doszukiwania się. Czyli ogólnie chmiel jest w tym piwie wyczuwalny, chociaż jest go tam mało, ale cóż, taki właśnie jest lager wiedeński.

Podsumowując, muszę powiedzieć, że nowe piwo od Jagiełły pije się przyjemnie, jest lekkie, wytrawne (co jest ważne, że nie zamula słodyczą), niektórym może się wydać wodniste (podejrzewam ekstrakt poniżej 12), ale jeśli się mu bliżej przyjrzeć, to można wyczuć chmiel i takie „dobre” nuty karmelowe. A zatem, trzeba przyznać, że jest jak najbardziej zgodne ze stylem. Niech mówią co chcą, to piwo po prostu takie miało być. Dobre na lato i zdecydowanie lepsze od wszelkich koncernowych lagerów. Jako że oceniam piwo według mojego własnego, spaczonego przez amerykańskie chmiele i IBU gustu, Vienna Lager dostałby ocenę 4,5, ale że ocen połówkowych nie stosuję, a ponadto doceniam starania piwowara i zgodność z ramami stylu, stawiam 5. Na pewno jest lepsze, niż niejeden inny lager wiedeński, np. Trybunał Trójsłodowe czy Lāčplēsis Dzintara. Zatem polecam spróbować, ale tylko miłośnikom piw lekkich i nisko chmielowych.

Ocena ogólna – 5/6

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s