Doctor Brew – Centennial IPA

DSCF7389

Browar – Doctor Brew
Styl – American IPA
Ekstrakt – 16° Blg
Alkohol – 6,2%
IBU – 71

Browar kontraktowy Doctor Brew posiada w swojej ofercie kilka piw chmielonych tylko jedną odmianą chmielu, tzw. „single hop”. Jednym z nich jest IPA chmielone odmianą Centennial, pochodzącą z USA. Ogólnie jest to fajny pomysł, ponieważ można sprawdzić, jakie właściwości aromatyczno-smakowe ma jedna konkretna odmiana, bo w mieszance tego ocenić się nie da. Nigdy nie piłem piwa single hop Centennial, więc byłem ciekawy, jak będzie smakowało, tym bardziej, że nie jest to najpopularniejsza odmiana chmielu.

Barwa piwa jest standardowa, jak na AIPA, czyli miodowa z charakterystycznym dla Doctora zmętnieniem. Aromat z butelki i tuż po przelaniu do szklanki jest super! Niesamowicie owocowy, czuć w nim cytrusy, mango, marakuję, do tego domieszane są akcenty żywiczne. Można wąchać i wąchać. Smak na początku również jest super. Tak samo owocowy, do tego mamy fajną, grejpfrutową goryczkę na poziomie średnio-wysokim (mimo 71 IBU odczuwam znacznie mniejszą goryczkę, niż w Trzypalczastym Goblinie, który miał podobno 45 IBU). Niestety każdy kolejny łyk jest coraz mniej chmielowy. Za połową szklanki już dość mocno czuć alkohol, również goryczka nabiera alkoholowego charakteru. Aromat gdzieś się ulatnia i pod sam koniec zostaje tylko trudne do przełknięcia, średnio słodkie i mocno alkoholowe piwo, którego nie pije się zbyt przyjemnie. Sam chmiel Centennial jako odmiana jest moim zdaniem świetny, owocowy i bardzo aromatyczny, natomiast wykonanie tego piwa to już druga sprawa. Myślę, że do single hopów, do testowania odmian, bardziej nadaje się styl American Pale Ale, który ma mniejszy ekstrakt, a co za tym idzie mniej słodyczy i alkoholu, dzięki czemu walory chmielu nie są niczym przykrywane i są łatwiej wyczuwalne. Tutaj natomiast mamy pod koniec alkoholową gorycz, jak w jakimś najtańszym „super mocnym” w puszce z supermarketu.

Nie wiem, jak mam ocenić to piwo, bo na początku smakowało zupełnie inaczej, niż na końcu. Może coś takiego tym razem:

Pierwszy łyk – 6/6
Do połowy szklanki – 5/6
Za połową szklanki – 4/6
Ostatnie łyki – 3/6

Nigdy nie zamierzałem się bawić w ułamkowe oceny, więc naciągam nieco w górę i stawiam BDB. Chociażby za aromat na początku.

Ocena ogólna – 5/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s