Viva la wita!

DSCF7346

Browar – Pinta
Styl – Imperial Witbier
Ekstrakt – 16,5° Blg
Alkohol – 5,7%
IBU – 28

Ileż to już razy piłem Viva la wita… dużo. Pierwszy raz już ponad dwa lata temu, a zdarzało się i później. I właśnie w tych późniejszych czasach, niemal zawsze okazywało się, że akurat w tym piwie jest diacetyl. No nie mogłem po prostu trafić na żadną warkę Viva la wita, w której nie było diacetylu. Zawsze powtarzałem wtedy, że to szkoda, iż takie dobre piwo ma wadę, nie pozwalającą w pełni cieszyć się jego smakiem. A przecież może to być smak bardzo dobry,  gdyż to piwo jest mocniejszą wersją belgijskiego Witbiera, wzbogaconą dodatkiem amerykańskiego chmielu. Jak dotąd to jedyne takie piwo na polskim rynku. Normalnie, Witbiery nie przekraczają ekstraktu 12º Blg, a w przypadku imperialnego Witbiera z Pinty, jest to aż 16,5º Blg.

Kolor ładny, żółtopomarańczowy ze sporym zmętnieniem. Piana jakoś słabo się tworzy, no cóż, bywa. 😉 W aromacie wyczuć można głównie pomarańcze oraz kolendrę, w tle obecny jest również chmiel amerykański oraz charakterystyczna nuta zapachowa produkowana przez drożdże S-33. Nie potrafię jej dokładnie opisać, ale kojarzy mi się trochę z takim lekiem osłonowym do antybiotyków o nazwie Lakcid. Przyjemny to aromat i nie uznaję go za coś niepożądanego, do wita pasuje jak najbardziej. W smaku jest baaardzo pomarańczowo. Mimo że dodana została tylko skórka, mam wrażenie, że przez przypadek wleciało też trochę miąższu. Bardzo dobre to jest. Dodatkowo wyczuwalna jest kolendra i trochę chmielu. Goryczka jest niska, ale całkiem dobrze wyczuwalna. Piwo jest bardzo pełne, treściwe i dość słodkie. Wynika to z płytkiego odfermentowania. 5,7% alkoholu, koncerny wyciągają przecież z brzeczki 12° Blg, a tutaj mamy 16,5. Dużo cukrów pozostało więc nieprzefermentowanych i są obecne w gotowym piwie. Wysycenie jest niskie (może dlatego piana była słaba), co jeszcze potęguje wrażenie pełni. Mimo to, nie jest zamulające i pije się je bardzo przyjemne. No i najważniejsze: w ogóle nie ma diacetylu! W końcu! Dałem temu piwu kolejną szansę i opłaciło się. Nareszcie smakuje tak, jak powinno.

Podsumowując, przyznać muszę, że jest to naprawdę świetne piwo! Zachowuje wszystkie cechy Witbiera i potęguje je, przez co jest bardziej wyraziste i pełne smaku. Piłbym często, szkoda że cena tak wysoka (9 zł, poza Lublinem na pewno niższa, ale nie będę wyjeżdżał z miasta po jedno piwo 😉 ). Polecam wszystkim, bo nawet nielubiącym goryczki, będzie smakowało.

Ocena ogólna – 6/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s