Molly IPA z Doctor Brew

DSCF6632

Browar – Doctor Brew
Styl – American IPA
Ekstrakt – 16° Blg
Alkohol – 7,1%
IBU – 95

Molly IPA to nie wiadomo już które IPA z browaru kontraktowego Doctor Brew, bo naprodukowali ich tyle, że nie sposób zliczyć. Tym razem mamy do czynienia z piwem ryżowym, bo do kadzi zaciernej wsypano oprócz słodu pilzneńskiego również płatki ryżowe. Czyli żadnych karmelowych smaków nie powinno być. Taki zasyp powinien gwarantować dobre uwypuklenie właściwości smakowo-aromatycznych chmielu użytego przy warzeniu. A do Molly IPA użyto odmian Chinook, Centennial, Mosaic, Ella i Topaz. Ciekawa mieszanka, bo nie są to najpopularniejsze odmiany. Z tego chmielenia wyszło 95 IBU, czyli goryczka powinna być sroga.

Piwo ma barwę bardzo jasną, słomkową, dokładnie taką, jak niemiecki pils, a do tego jest idealnie klarowne. Jest to zasługa użycia wyłącznie słodu pilzneńskiego i płatków ryżowych, tak jak już wcześniej wspomniałem. Aromat jest dziwny, na pewno nie cytrusowy, a bardziej żywiczny, przypominający nieco zapach kalafonii z domieszką nafty i czymś po części wspólnym z poxipolowym aromatem piwa Pale Ale Nelson Sauvin z Birbanta (poprzedni wpis), aczkolwiek jest to tylko subtelne nawiązanie, pewna składowa nuta zapachowa po prostu jest troszkę podobna. Od razu skojarzyłem ten bukiet zapachowy z odmianą Mosaic. Mam wrażenie, że jest jej tutaj najwięcej, bo to dość charakterystyczny aromat. Ogólnie nietypowy, ale ja go lubię.

W smaku mamy umiarkowaną, albo nawet niską słodycz, bez smaków karmelowych, z wyraźnym smakiem chmielu w formie przypominającej nuty obecne w aromacie. Goryczka zaś nie jest aż tak duża, żeby można było mówić o 95 IBU, raczej wygląda mi to na 70, ale cóż, może już mi się receptory zużyły i słabiej odczuwam goryczkę. Tak to się dzieje z wiekiem niestety. Piwa, które kilka lat temu były niesamowicie mega goryczkowe, teraz są… takie o… No ale nie można na nic narzekać w przypadku Molly IPA, bo goryczka jest wyczuwalna naprawdę bardzo dobrze i ma dobrą, niezalegającą formę. Taka szlachetna, można powiedzieć. Piwo jest bardzo pijalne i co chwilę ma się ochotę wziąć kolejny łyk. W ogóle nie mam wrażenia, że jest tutaj 16º ekstraktu, a dla mnie to zaleta, bo nie lubię piw zamulających.

A zatem Molly IPA to świetne piwo z nietypowym, bardzo intensywnym, „mosaicowym” aromatem. Chyba najlepsze ze wszystkich piw Doctor Brew, jakie piłem. Najwyższa ocena jak najbardziej się należy.

Ocena ogólna – 6/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s