Rowing Jack – spotkanie z klasyką gatunku

DSCF6547

Browar – AleBrowar
Styl – American IPA
Ekstrakt – 16° Blg
Alkohol – 6,2%
IBU – 70

Rowing Jacka piłem już tyle razy, że nie sposób tego zliczyć. Już od pierwszego spróbowania, jest to jedno z moich ulubionych piw. Klasyka gatunku od AleBrowaru, jedno z pierwszych polskich American IPA (zaraz po Ataku Chmielu z Pinty). Oba te piwa weszły do sprzedaży nie tak dawno, bo przecież trzy lata to nie jest długi okres, a jednak przez ten czas na polskiej scenie rzemieślniczej tak wiele się wydarzyło. Gdy na świat przyszedł Rowing Jack, mieliśmy tylko dwa piwa w tym stylu, a teraz… Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, tak dużo ich się narobiło. Browarów rzemieślniczych mamy mnóstwo, cały czas otwierają się nowe, wypuszczając dziesiątki, a nawet setki nowych piw, bardzo często właśnie American IPA. W tym nowofalowym natłoku często zdarza się, że zapominamy o piwach obecnych na rynku już od jakiegoś czasu, takich, które już piliśmy i szukamy nowości. Ja sam niejednokrotnie złapałem się na tym, że nie zwracałem uwagi na stojące na sklepowych półkach butelki Rowing Jacka czy Ataku Chmielu. Tak, jakbym ich w ogóle nie widział. Szukałem nowości, kupowałem je, a czasami okazywało się, że jednak lepiej bym wyszedł na tym, gdybym kupił tego Rowing Jacka, bo ta nowość jakaś taka… niebardzo. Zatem ostatnio właśnie sięgnąłem po coś sprawdzonego, choć nie do końca. Każda partia sztandarowego piwa AleBrowaru była nieco inna. Niektóre lepsze, niektóre gorsze, więc nigdy nie wiadomo, na co się trafi. Postanowiłem sprawdzić, czy Jack trzyma poziom, a przy okazji napisać coś o nim na blogu, bo jakimś cudem jeszcze go tutaj nie oceniałem.

AleBrowar ma teraz zmienione etykiety, które prezentują się o wiele bardziej profesjonalnie, niż stare, papierowe. Chociaż te papierowe miały jedną zaletę, mianowicie bardzo łatwo się je odklejało i można było je sobie zachować w kolekcji, a butelki napełnić domowym piwem. 😉 Taką właśnie małą kolekcję starych etykiet akurat posiadam i niedługo zapewne ją opublikuję.

Barwa Rowing Jacka od lat jest niezmienna, a jest to kolor bursztynowo-miodowy z lekkim zmętnieniem. Całość dopełnia ładna piana o idealnej grubości, co świadczy również o prawidłowym wysyceniu piwa. Aromat jest fenomenalny! Bardzo cytrusowy z nutą żywiczną. Od razu daje się wyczuć chmiel Simcoe, moja ulubiona odmiana amerykańska. W smaku obecna jest nienachalna słodycz z lekką nutą karmelową oraz oczywiście amerykański chmiel w dużym stężeniu. Goryczka, wymierzona na 70 IBU, jest solidna i porządna, taką właśnie lubię. Do tego owocowe nuty chmielowe i mamy piwo, które mógłbym pić bez przerwy. Rowing Jack cały czas trzyma dobry poziom i choć zdarzały się czasem małe wpadki, to obecna warka jest moim zdaniem jedną z najlepszych, a może nawet najlepszą w historii. Warto zatem czasami odpocząć od pogoni za najnowszymi „craftami”, nie zabijać się o nie w sklepach jak o baleron za komuny, przystanąć na chwilę i przypomnieć sobie o starej gwardii, która wcale nie śpi i cały czas trzyma formę. Rowing Jack jest tego najlepszym przykładem. Najwyższa ocena jak najbardziej się należy!

Ocena ogólna – 6/6

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s