Imperator Bałtycki

DSCF6390

Browar – Pinta (warzone w Browarze Na Jurze)
Styl – Porter imperialny
Ekstrakt – 24,7° Blg
Alkohol – 9,1%
IBU – 109

Imperator Bałtycki powrócił. Trzecia warka została wypuszczona rok po pierwszej, którą miałem okazję próbować, jednak nie opisałem tego na blogu. Teraz jednak traktuję to trochę jak obowiązek, by takie piwo zrecenzować. Imperialny porter bałtycki o zawartości ekstraktu 24,7°, nachmielony amerykańskimi chmielami (co przez niektórych traktowane jest jak zdrada stanu). To brzmi nieźle. Do kotła trafiły odmiany Amarillo, Athanum, Centennial, El Dorado, Mosaic i Zeus. Uzyskana została wartość IBU 109, co może oznaczać solidną goryczkę. Zobaczmy zatem, co dobrego kryje się w tej małej butelce z genialną etykietą i świetną nazwą.

Piwo ma barwę czarną i tak samo, jak zeszłoroczna wersja, nalewa się do szklanki z potężną, beżową pianą. Celowo użyłem tutaj pokalu, który ma pojemność prawie 500ml, żeby zostawić miejsce na pianę. Po chwili tworzą się w niej grube pęcherze, ale i tak jest trwała i bardzo ładna. W przypadku piwa o tak dużej zawartości alkoholu, to duża zaleta.

Aromat, który czuć już w chwili otwarcia butelki jest zniewalający. Głównym jego składnikiem są amerykańskie chmiele w postaci cytrusowo-owocowo-żywicznych nut. Pachnie to jak dobre black IPA. W tle obecne są też nuty palonego słodu i karmelu. Jeśli chodzi o smak, to również tutaj skojarzenia z black IPA lub z mocno chmielonym Russian Imperial Stoutem nasuwają się od razu. W zasadzie bardziej imperial black IPA, coś w stylu 100! z Pracowni Piwa. Prym wiodą tu również amerykańskie chmiele, zarówno w postaci smaku, jak i srogiej goryczki. Poza tym, wyczuć można gorzką czekoladę i kawę, a alkohol jest prawie w ogóle niewyczuwalny. Słodycz jest na poziomie średnim, piwo nie jest ani zbyt wytrawne, ani zalepiające.

Porównując wersję 2014 z wersją 2013, muszę powiedzieć, że o wiele bardziej smakuje mi aktualna. Zeszłoroczny Imperator smakował i pachniał jak normalny porter, tylko bardziej gorzki, trochę mocniej chmielony. W tym roku jest to zdecydowanie bardziej chmielowe piwo, o bardzo złożonym smaku. Parafrazując Mickiewicza, mogę rzec, że „w słowach wydać trudno Imperatora smak przedziwny i woń cudną”. Piwo jest przy tym wyjątkowo pijalne i szybko znika ze szklanki.

Wracając jeszcze do pierwszej warki, to zostawiłem sobie jedną butelkę Imperatora 2013 do kilkuletniego leżakowania. Wersji tegorocznej nie będę jednak leżakował, bo szkoda byłoby utracić tak wspaniały aromat chmielowy, jaki teraz ma to piwo. Rok temu tego nie było, więc strata będzie niewielka, ale teraz polecam wypić Imperatora Bałtyckiego na świeżo. Genialne piwo. Mistrzostwo świata jak dla mnie!

Ocena ogólna – 6/6

Reklamy

One response to “Imperator Bałtycki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s