Pierwsza Pomoc

DSCF4565

Parametry:

Browar – Pinta (warzone w browarze Zarzecze)
Styl – Jasny lager (właściwie pilzner)
Ekstrakt – 10,5° Blg
Alkohol – 4,1%
IBU – 33

Pierwsza Pomoc to jedno z pierwszych piw, jakie uwarzył browar Pinta na samym początku swojej działalności. Z założenia miał to być lekki, jasny lager, w stylu czeskiej „desitki”, którym można szybko ugasić pragnienie i orzeźwić się, szczególnie w upalny dzień. Piwo, które powinno być bardzo pijalne i mało skomplikowane. Niestety szybko znikło z rynku i przez dość długi czas nie było warzone. Nie miałem okazji spróbować pierwszej wersji, ale niedawno Pierwsza Pomoc powróciła do sklepów, jako pierwsze piwo z Pinty uwarzone w browarze Zarzecze. Oczywiście etykieta jest nowa, w stylu tych obecnie używanych, całkiem nawet fajna.

Pierwsza Pomoc ma wygląd idealny dla swojego stylu, czyli złocista barwa, klarowność i ładna piana, która pozostaje w szklance na długo. Zapach jest typowo lagerowo-pilznerowy, czyli słód z domieszką chmielu (w tym wypadku Marynka i Lubelski). Jeśli chodzi o smak, to mogę powiedzieć, że jest to dokładnie to, czego oczekuję od dobrego pilsa. Intensywny chmielowy smak i mocna goryczka, do tego dodatek lekkiej słodowości bez żadnych niedobrych posmaków, takich, jakie można wyczuć w wielu lagerach i pilsach, zwłaszcza zza wschodniej granicy. W wersji butelkowej nie wyczuwam żadnych wad, mimo że w wersji beczkowej obecny był dość mocny diacetyl. Tutaj jednak nie można się do niczego przyczepić. Świetne, lekkie i bardzo dobrze nachmielone piwo. Polskie chmiele, w takim stylu jak pilzner, pokazują, na co je stać. Myślę, że nadają się do niego bardziej, niż do innych stylów ze względu na intensywne ziołowo-leśne aromaty. Lepiej komponują się z czystym profilem pilsa, niż z górnofermentacyjnymi estrami w IPA, z którymi bardziej współgrają chmiele amerykańskie. Zatem zamiast polskich „ipów”, powinniśmy Marynkę, Lubelski, Sybillę, Iungę i inne polskie chmiele sypać do mocno chmielonych pilsów! Nawet chmielonych na zimno. Moim zdaniem to jest właśnie dobra droga dla polskich browarów. A jak będzie, to się okaże. 😉

Podsumowując, muszę powiedzieć, że jest to zdecydowanie najlepszy pilzner, jakiego piłem. Do tej pory moim ideałem był Jever Pilsener, ale jednak Pierwsza Pomoc zasługuje zdecydowanie na wyższą ocenę.

Ocena ogólna – 6/6

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s