Nyks – bogini nocy

DSCF4645

Parametry:

Browar – Olimp
Styl – American stout
Ekstrakt – 13,1° Blg
Alkohol – 5,2%

Znów przytrafiła mi się długa przerwa w blogowaniu, tym razem spowodowana wakacyjnymi wyjazdami, brakiem zapału z powodu letniej przerwy w warzeniu piwa oraz zamieszaniem ze studiami, ale w końcu powracam.

W związku z międzynarodowym dniem stoutu, dziś chciałbym zaprezentować recenzję nowego piwa z browaru Olimp – Nyks. Jest to American stout, a nazwa nawiązuje do bogini nocy, córki Chaosu, matki Tanatosa (boga śmierci) i Hypnosa (boga snu). No no, myślę że nazwa dla lżejszego od Hadesa stoutu jest bardzo dobrze dobrana. 🙂 Kolejna kobieta-stout, ale na etykiecie wygląda jeszcze lepiej od Hery. 😀

Do wyglądu piwa nie ma się o co przyczepić. Kolor idealnie czarny, jak przystało na stout. Niby piana jest dość marna, ale to przez słabe nasycenie, a jest ono przecież takie, jakie być powinno w tym stylu. Może gdyby piwo było nalewane z kega podłączonego do butli z azotem, to piana byłaby lepsza i trwalsza, ale przecież jest w butelce. 😉

Zapach już na wstępie jest bardzo fajny. Kawowo-chmielowy, oczywiście w amerykańskim stylu, gdyż mamy tu do czynienia z piwem chmielonym odmianą Chinook (i tylko tą jedna, więc jest to single hop). W smaku piwo jest dość łagodne. Nie ma tutaj ani agresywnej goryczki, ani nachalnej paloności, jest po prostu ułożone. Wyczuwalny jest fajny chmielowy smak (cytrusowo-iglasty, charakterystyczny dla amerykańskich odmian chmielu), słodowa pełnia na średnim poziomie (ani wodniste, ani za słodkie), po prostu lekkie, sesyjne piwo. Można by pić jedno za drugim. Nie ma też tutaj żadnych wad.

Jedyne, do czego można się przyczepić, to etykieta. Została ona naklejona dookoła butelki, a jest ciut za długa na ten rodzaj opakowania i jedna krawędź zasłania drugą w taki sposób, że ucięty został tekst na etykiecie. Gdyby nakleić odwrotnie, tak, żeby krawędź z tekstem była na wierzchu, to OK, ale w obecnej sytuacji musiałem zdrapywać kawałek etykiety, żeby przeczytać ile to piwo ma alkoholu i odczytać datę ważności. Wygląda na to, że po wprowadzeniu nowych butelek, pozostawiono etykiety do starych, które są nieco za szerokie.

Ogólnie Nyks mi bardzo smakuje, aczkolwiek brakuje mi w nim trochę charakteru, czyli WINCYJ CHMIELU! Mimo wszystko wiem, że sporo osób woli łagodniejsze piwa z mniejszą goryczką, oraz takie bardziej sesyjne i pijalne, a to akurat takie właśnie jest. Zatem wystawiam ocenę bardzo dobrą!

Ocena ogólna – 5/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s