Golden Monk

Obrazek

Parametry:

Browar – AleBrowar
Styl – Saison IPA
Ekstrakt – 18° Blg
Alkohol – 7,2%
IBU – 60

O Złotym Mnichu było już głośno na długo przed uwarzeniem tego piwa przez AleBrowar. Niektórzy pewnie pamiętają aferę z etykietą, która była oburzająca i wysoce niestosowna dla katolickiej części piwnego świata. Mnie tam w ogóle to nie ruszało, ale jednak etykieta została zmieniona. Nieznacznie, ale widocznie to wystarczyło, bo teraz już (chyba) nikt nie czuje się zdegustowany (samo piwo w sumie może się czuć zdegustowane), czy też oburzony. Ogólnie etykieta bardzo mi się podoba, tak jak wszystkie z AleBrowaru.

Krótko przed premierą AleBrowar wydał na świat informację, że piwo samo zmieniło styl podczas fermentacji i nie będzie miało 100, tylko 60 IBU. Drożdże T-58 sprawiły, że z Abeby IPA zrobiło się Saison IPA, ale piwo i tak jest bardzo dobre. Zobaczmy w takim razie, co z tego wyszło.

Piwo ma kolor bursztynowo-czerwony i jest lekko mętne. Miłośników piany na pewno nie usatysfakcjonuje, bowiem piana tuz po nalaniu jest bardzo cieniutka i podczas picia znika całkiem bez śladu. Nawet nie zostawia po sobie nic na szkle. Mnie to w ogóle nie przeszkadza, bo przecież liczy się to, jak piwo smakuje. W zapachu mamy połączenie Końca Świata z Pinty z lekką nutą amerykańskich chmieli. Czyli drożdże, goździki i troszkę cytrusów. Smak jest odzwierciedleniem zapachu. Mam wrażenie, że piję Ce n’est pas IPA albo Koniec Świata doprawiony chmielem z USA, ale w niewielkim stopniu. Zdecydowanie smak drożdżowo-słodowo-przyprawowy dominuje w tym piwie. Goryczka jest na poziomie średnim i w miarę picia idzie w kierunku niskiego. Piwo jest słodkie i trochę mdłe jak dla mnie. Pod koniec w zapachu pojawia się też alkohol i więcej nut przyprawowych, znanych z piw belgijskich.

Po wszystkim można wysnuć wniosek, że drożdże T-58 wygrały walkę z chmielem i zdominowały smak oraz aromat piwa. Dość niespodziewany wynik, bo wydawało się jak dotąd, że amerykańskie chmiele są przeciwnikiem nie do pokonania i potrafią praktycznie zadusić wszelkie inne aromaty w wielu stylach, do których są dodawane wbrew regułom.

Czy smakuje mi to piwo? Tak, ale spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Czegoś, co wyrwie mnie z butów i sprawi, że będę szukał swojego mózgu na suficie. Niestety, ale dostałem coś, co już od dawna znam i nie jest to jakiś mega-super smak.

Ocena końcowa – 5/6

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s